Pielęgniarki… ciężko nimi być. Ciężko codziennie wstawać, odbywać 12 godzinny dyżur, nieść pomoc innym i jeszcze uśmiechać się, kiedy Pani ordynator wyzywa Cię od nieuków. 

Wszystko zaczęło się w 2015 roku. Wtedy to Starosta Stanisław Szczotka otrzymał pismo od sterroryzowanych pielęgniarek, w którym to skarżyły się na ciężką atmosferę na oddziale rehabilitacyjnym w Koźminie Wielkopolskim. Złe traktowanie, poniżanie i ośmieszanie przy rehabilitantach oraz asystentach to tylko kilka przykładów.

Pielęgniarki z oddziału rehabilitacyjnego złożyły również wizytę Staroście, podczas której opowiadały jak są znieważane i wyzywane od nieuków. Wszystko to przez Panią ordynator, która wyśmiewała specjalizacje swoich podopiecznych.

„Tyś sobie kupiła ten dyplom na wystawce w Baszkowie”

Swoje rozwiązanie sprawa znalazła w Sądzie Rejonowym w Krotoszynie. 19 maja, w piątek odbyła się już kolejna rozprawa przeciwko Iwonie P., Pani ordynator znęcającej się nad swoimi pracownicami.

W piątek, swoje zeznania składał właśnie Starosta Krotoszyna – Stanisław Szczotka. Niestety jego odpowiedzi na zadawane pytania były wymijające i niespójne. Starosta Szczotka, owszem przyjął pisma pielęgniarek, wysłuchał ich zażaleń podczas spotkania, aczkolwiek niewiele miał do powiedzenia. Posiłkował się tym, że nie wie czy poniżające sformułowania rzeczywiście padły, ponieważ jak zaznacza – „nie byłem tego świadkiem”.

W swoim zeznaniu Starosta Krotoszyna, opowiedział również jak skierował swoje pytania do dyrektora SPZOZ – Pawła Jakubka. W odpowiedzi do starosty, dyrektor stwierdził, że żadna krzywda pielęgniarkom na oddziale rehabilitacyjnym, się nie działa.

Następnie po rozbieżnościach wypowiedzi pielęgniarek, dyrektora, a nawet listów pacjentów, Starosta skierował pismo do Państwowej Inspekcji Pielęgniarek. Ta zbadała sprawę oraz podejrzenie o mobbing w pracy. W kwietniu 2016 roku Pani ordynator Iwona P. otrzymała wypowiedzenie.

źródło: Krotoszyn Nasze Miasto

1 KOMENTARZ

  1. Takich przypadków jest naprawdę bardzo dużo,sama tego doświasczyłam jak przyszedł nowy prezes do firmy, musiałam złożyć wypowiedzenie,bo nie dało się normalnie pracować.Brawo za odwagę ,walczcie o godne traktowanie bo z tą odwagą różnie bywa.Jestem pielęgniarką z 38 letnim stażem i czasami nie rozumiem swoich koleżanek i kolegów,zaczynamy cos i nie kończymy,poddajemy się i niewiele osiągamy.Kocham swój zawód,nigdy nie żałowałam wyboru,ale czasami zastanawiam się czy podjęłam słuszną decyzję.Musiałam wyjechać do Niemiec żeby zarobić na chleb i nie była to kwestia wyboru tylko sytuacja mnie do tego zmusiła.Proszę mi wierzyć,nie ma rady na układy,a Starostwo nie pomoże,narazić się pani ordynator czy panu prezesowi,to nie jest takie proste……

ZOSTAW ODPOWIEDŹ