Co wiesz o pielęgniarkach? Protestują, nie chcą pomagać, są zrzędliwe, kłótliwe, niemiłe i opryskliwe. Przy łóżku jak się pojawiają, to z wielkim opóźnieniem – już nawet nie pamiętasz, po co ją wzywałeś. Jak jest naprawdę? Dlaczego takie sytuacje mają miejsce? TOP 7 – czyli co warto wiedzieć o pielęgniarkach, powinno rzucić trochę więcej światła na obecne realia.

  1. To moja misja.
    Ciężka praca, długie godziny dyżurów,  zawsze ręce pełne roboty, strzykawek, basenów, kroplówek. Zapytana – czemu zostałaś pielęgniarką? Odpowiedź jest prosta – chcę nieść pomoc innym, chcę czuć się potrzebna. To moje powołanie. Pomimo niesprawiedliwości wciąż się nawarstwiających, pielęgniarka nie jest pielęgniarką „bo tak”. To misja, powołanie, idąca w parze z dumą, ambicjami i chęcią samorealizacji.
  2. To kobieta z krwi i kości.
    Nie ma czasu na przelewki. Kobieta, która zostaje pielęgniarką jest ambitna, nie boi się widoku krwi, przygotowana na wszelkie (również niemiłe) ewentualności. Kobieta, która potrzebuje wyzwań również w życiu osobistym, oczekująca na inteligentną argumentację i efektywne wykorzystanie czasu. Nie zainteresuje jej mężczyzna bez polotu, na bezrobociu, po zawodówce.
  3. Rosnące ambicje, goniące wymagania.
    Aby zostać pielęgniarką należy ukończyć studia wyższe (licencjat, magister), cały czas przechodzić szkolenia i kursy, pozwalające na uzyskanie danej specjalizacji. Jak było kiedyś? Pielęgniarką można było zostać już po ukończeniu liceum pielęgniarskiego. Dzisiejsza rzeczywistość łamie prostotę, osoby pragną więcej wiedzy, chcą osiągać drugie tyle. Podniesienie wymagań dotyczących edukacji pielęgniarek, wpływa również na status poszczególnych placówek i ogólnej oceny służby zdrowia.
  4. System liczbowy: 3 – 12 – 45.
    Na zmianie są 3 pielęgniarki, które na dyżurze są przez 12 następnych godzin, liczba pacjentów przewijających się i obecnych na oddziale to 45. Robi wrażenie. Podsumowując na jedną pielęgniarkę przypada około 15 pacjentów. Teraz wyobraź sobie – każdy z nich czegoś potrzebuje –  wymiana kroplówki, pobranie krwi i jeszcze uśmiech z pytaniem „czy wszystko w porządku?”.
  5. Frustracja, bo ciągle mało.
    Wyżej wspomniany system liczbowy 3 – 12 – 45 jest jednym z dowodów, dotyczącym tego, dlaczego pielęgniarki są niemiłe, opryskliwe czy aroganckie. Przecież zawód ten nie został wybrany przez przypadek, to było przeznaczenie. Niestety niskie zarobki, długie i męczące godziny dyżuru, brak dodatkowych rąk do pracy frustruje bohaterskie aspiracje pielęgniarek.  
  6. Teleportacja wskazana, bo szpital oszczędza.
    Przepisy wspominają ile podczas dyżuru ma być lekarzy. Pielęgniarki krótko mówiąc zostały pominięte. Aby zająć się 40 pacjentami przebywającymi na oddziale wystarczy zatrudnić 5 pielęgniarek. NFZ wyłoży pieniądze na zatrudnienie 4. Co zrobi szpital? Zatrudni 3, bo woli zaoszczędzić. Aby nikt podczas dyżuru nie ucierpiał należy szkolić pielęgniarki w zakresie… teleportacji.

Pielęgniarstwo to odrębny zawód.
Pielęgniarka to nie pomocnik lekarza, to osobny zawód, który ma swoje uprawnienia i kompetencje. Jedyną osobą, która może zwolnić pielęgniarkę jest dyrektor placówki. Nie zrobi tego lekarz przebywający w tym samym czasie na dyżurze. Pielęgniarka otrzymuje swoją pensję, za swoją wykonaną pracę. Niby proste i łatwe, ale nadal budzi wątpliwości.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ